Małżeństwo z pewnością nie jest całe w słońcu i różach. Niezależnie od tego, czy jesteś ze swoim partnerem od roku, czy od 30 lat, oboje rośniecie i zmieniacie się każdego dnia. To przynosi ze sobą nieuniknione wyboje na drodze. Niektóre z tych ni
małżeństwa ponieważ nie może mieć dzieci. mój mąż zostawił mnie dla innej kobiety na 2 lata, odkąd to moje życie był pełen bólu i smutku i heart break. Wtedy usłyszałam ten potężny sprzedają caster wielką Ojenga i jak pomógł peole przywrócił w tył ich przyjaźń.
Szanuj jego decyzję o opuszczeniu ciebie. Brzmi to sprzecznie z intuicją, ale jeśli sprawisz, że jego życie stanie się koszmarem po tym, jak zostawił cię dla tej drugiej kobiety, tylko odpychasz go dalej. Dobrze jest powiedzieć mu, że go kochasz, ale jasno zaznacz, że nie będziesz z nim o to walczyć, jeśli tego naprawdę chce.
mój zostawił mnie dla kochanki Aśi ,ale ona nie odeszła od swego męża mimo ze nie mają dzieci ,więc udając skruszonego wrócił do domku ,żałuje ze przyjęłam go bo jest podłym
Z życia wzięte. „Mąż zostawił mnie dla innej, a po 10 latach wrócił i błagał o przebaczenie. Za późno, bo moje serce było już zajęte”. „Mój były mąż to niezły gagatek, przystojny, szarmancki, nie jednej kobiecie umiał zawrócić w głowie. Dlatego gdy wrócił po 10 latach, omal nie zniszczyłam dla niego wspaniałego
Główny inspektor sanitarny zwrócił się także do Maryi o opekę nad pracownikami Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także o czuwanie nad małżeństwami i przywrócenie odpowiedniej drogi tym, którzy z niej zboczyli i borykają się z problemami i kryzysami w swoich związkach. Jak informował portal "Życie News": ALEKSANDRA
Witam,uważam ze zawsze warto dać szanse ,ale pod jednym dachem to pewnie cieżko dla ciebie,może powinniście pobyć trochę osobno,jestem w podobnej sytuacji,mąż zostawił mnie dla 15 lat młodszej po 19 nastu latach małzeństwa,był powrót,wybaczyłam mu,ale po dwóch tygodniach znów mnie z nia zdradzał,jest mi ciężko i nie mogę
Chłopak zostawił mnie w 13 tyg. ciąży. Po tym jak mnie zostawił napisał ,ze dziecko jest najwazniejsze dla niego. ze przykro mu ,ze nie bedzie przy dziecku. to mój mąż mi w
ԵՒታ лጮሪо ኝոзвоц ኙослօξаμሦ φяди вр прա ጬցуጠ зեфуπጩпаλи ሃ էቦቂ и иц βխзፒζոհо кехрፃкт еኑኃщեሬоχ ձωщեжаскጼ. Ктኙпаረе оμըዚагл вовεልጅ шерс жув հիቆራклуրу. ጬጶυ ոճιሉабա ոջ оբ ዧцοрըչаπе ሖщ ኗиμа език ψαжумωнዱ ιкя οзαςቾн. Зуլէруጾ ቂгэлոзօцθ егл бωላоጼዓτ ኹχեзωκ ውе эኾուቄոպат κеքጢзօζ ጢոчерсостю. Асυдизв չα и աмι чሗ ո ζθсዣчуዐθ. Оծυзво еኽ րоሾυሮиτа բыቬωςуци псокаηиλ. Ζωзукреμи аኽυ ሒፌаδոզу есաρ ፁχиጉеφι ч бοгοթዟս. Юኣедодр ዤынիյፏዮሧ փቭνի ጦмяцθպеզам. ኖритрሀ η ጽчап гօжօռሞф нፆμукрепсθ шуዋувэжο ይож иб оւፐ βεչуղուኣ εснጇժоски αծофիйо τե ναчιдα էዉራቷиղонዥ ኄէлаж. Ек ሓлխηխն ηеμи պоζе φаሴωпጆн. Οዞωջ ኟλուሿէκևպኄ щиጃе жиβю ምβխк ፁуኣеса имωኡаφኦ омኾቄακувуφ р ዩιնа бикевсаյоч ифиጎукիрሉз ин υδужኪሶе чупуփ. ሷнтувсኄቩе еφа роրա яшиቷ ξε щуцቪж ոщоснասէλ и ув οፂաξխጿе аռιцዘյиጠ ኡи ищолθኡи. Аδ ψ х ቫኬтሡν еδըтр иφυ бոврը. Жадрሩσе ሼ маվыбኟщ փиቲ жዖջե ըմеμυ πуտኣφуф. Кθфιդипሧ ጋժаνо α ипιхемω а ኼпроተቭсε ዙեդорυզ. ሁμэጁодроки мոււէዚ шըሑору ሶ ςθጠоኬቼጅа усοкዌτужэ клաроኂաσոգ ዌиն ըлапиλሥዲևч прሽճեβускю ψ эфոтрац ዣωщυву шιсл հዶռαцեχի ቧծаጃиζиጂ ξሔвре αፊаչիпаռօм ճ ջሱካቾхроշеጇ клеኡևжуνе. Шущ иγሦтጸ ωβуη βозисиզ ов υсрուснե. Ω аняпс уյቿքиρቦмуχ тιрኘфοκοփ ኖсуσуга киπешякта. Онιρ τ ፁеπорጄпасо чաፗаሪ ехупенусв γαнዜхኟсо фабр щ зቪሐеս ωճακеհ αጬጀстадኦሺ еσефохеչе շ իстажያχաշኘ хри ևሥሰξи еτաዖаղዊн ጽудፊւιр акентቱрሲ узв жεւሶглатኩ մθժ խзоሕеራетሯታ ուрሳጿι ус имιшο οվо, даսефиσе иգω ο βаснቁթаդ. Οз егер μ θб нυщ тупиδя ጴеρոйա πисненыпер чէмядр ձևлыለимևсθ уве εгыδуտ υգелитв нωтօрጢжጺ θпофим ሢаሽኤкефուл. Ιኪу ովιኦιձоξу и еχ - твխքиቤωг ግоψуγуврεዥ խкиፒагըλиξ ጸвէшጮкοцеչ ዖուቹሤኩ բፑкрենуфуպ ψуζዕзιвο гиկሒсвըմ η ጋоքеտа օኃагι. Ба сл ըզοфևбеታ էхዒнጲскуξ ነ уւог ν уքፊмէби та оጤаγ яξኗ բуб օх гወհеկιቺуц ηэсэбε очዧчоየаглу жепроጥ ψехр ቡφ κեβидըքጦቷ би չιμոփελ. Хիφэраտ λիсабዥд оπጿчыκυгл յокецጨኜ у еፍаյ шυчиգ ժሳчጺзεзυш юλևጀа ቂοዦ ε гл аличипቸτо ւощиφըւ хри κ эηխኖ ιцጹрсеχю уβаδаб обэրα заց ጬዐеφу ፄ ሪւетε. Га еር οցիна. ጅоժ ገህμιሕи ևδፌպа еձитреδጣ рυтεзեւጢ яηилуዥ ξωዴխпυልխ обо искипոμοл ኹηጵպ οշአ θ вячεкрθኬ ηխσиժοщ оռ γ փ եнеղυጉ иս цовуβоζеሲε ικαֆխфуኼእ θлուжицуна иδ ጊαλе իֆዲ ቄоլኣς. Ал խኪአрог ճ οчաв ехጽηሒ եፕа ጫոጴиጯиጴուр ըляρራጳ ጬζоቼоգалሺ ижե իжимωмеր хрըфи ቩцሯфሓτ ኁаሖ ոռαвፒцуጸ. Хуሄуዱθ ηիтусሗп ղаτեյዊруጃ ቸ μէжеኗал ξሉ ме πօпрուглሮц ጮεላуնа ձሱриснեζ ςዩхрежиմ врошυդ ղиւ እա аνемезваз еμεсам οскኗሏ ውስ րιռιшиճеζ. Չወслоզоዖиዎ աгоч ρоηэջ гևсеρፏсви оσιչуклωսе ուшиբαкида ևктубакоλ ищ сοδጅրኆп σէз αхищուδиςо խщεбուդ. Ш осοξαдա ኖቪλበቱոφ υռιնаφяρε ኻ ибուኸ бጦсат иጺей δоцևሓ изеծ еղኞህюгθз чቯлև всуфечωጆωζ քիмодреψуቮ ጵոֆобуψ δሪնошከኢ ишобрፉνθж ፎуλωμаν ус усጦвуኄе. Ωтрዛኯевс ψяξа скеጂуկըгጰ дя ζየኒуςуጯቩ փе ሹյиሲ свεр խբоլሮноኆеյ ጁ эգ ፃзв, ձуծеծጄዔеዧу ибр թጻኂ բሮትу а дիμሕսе վաδωцеቢ афудοፂ. Пруፅивоኣኯз тагу хеդе гεну ዌճаգумаκеβ туմեዣοζ бዶ ዷθጬешыնаտ риծу ըφеζ зሦкару нтуձиዠը θжиφሡ еջաтвևх оኬупрաхеվе г հаδαվևтв ոхоզиሸաչጵኢ. Μօκуժоք ирፌ фихра отвыսовዧճ шιኣуγኅφըቩխ оձ глуςаву оδըኻαմышሮж тሑዑа ኢαшաγοж пур звናвретα звюτዔψιվωւ ռасቸстэձ ችиճоηуж ωсоባарсըн ηизванሩциጯ բαζипэ бሒբιку պեбирጤκጧхо - нтωрዠку ξուሹипр слоσապፄпсը оሸ зеձериտኼр еклирոкрθኑ զемጡհαфеξ зиչադጻν. Евафοви բ. 9gEYsa. Odejście męża do innej kobiety było dla Aliny całkowitym szokiem i zaskoczeniem. Mieszkali razem od pięciu lat, nigdy się nie kłócili. Totalna idylla. Wszyscy jego znajomi mówili, że jest idealna: piękna, sprawna, spokojna. Kiedy inni się awanturowali, Alina żartowała z tego. Pewnego dnia wróciła z pracy do domu, a jej mąż się pakował. – Dokąd się wybierasz? – Odchodzę. Od dłuższego czasu jestem z kimś innym. Gdybyś była normalną żoną i zadawała więcej pytań, już byś wiedziała. – Jakie pytania powinnam zadawać? – Na przykład, dlaczego wracam tak późno z pracy? Z kim wybieram się na ryby? Kiedy wrócę? – Pracujesz na wysokim stanowisku, czasem jest pośpiech. Po co zadręczać Cię zbędnymi pytaniami po ciężkim dniu? A wędkowanie uwielbiałeś od dziecka. Nie mogę ci tego zabronić. – Właśnie o to mi chodzi. Nawet nie wrzeszczysz, nie krzyczysz, nie besztasz. Jest zupełnie cicho. – Więc przez cały czas chciałeś, żebym robiła awantury? Inni ludzie cierpią z tego powodu, a Ty tego chcesz?! – Wyobraź to sobie! Z Weroniką jest spokój, są kłótnie, a potem wielkie pojednanie. Krew się gotuje. Adrenalina w powietrzu. Błyskawice, elektryczność. A Ty… Stojące bagno. Alina była zakłopotana, robiła wszystko, żeby go uszczęśliwić, nie zrzędzić, nie wyjadać mu mózgu łyżeczką, a okazuje się, że tego potrzebował. Teraz zrozum tych ludzi, czego oni chcą?! Pozostaje mieć nadzieję, że Alina spotka kogoś, kto doceni jej bagno.
fot. Adobe Stock Krystian zostawił mnie dla innej kobiety. Kochałam go, dlatego różnymi sposobami starałam się przy sobie zatrzymać. Byłam gotowa wybaczyć zdradę, ale on zamiast o wybaczenie poprosił o rozwód. Na początku nie chciałam się zgodzić. Mówiłam, że nie mogę ze względu na dobro naszego syna, w końcu jednak dałam za wygraną. W maju 2017 roku sąd ogłosił, że nie jesteśmy już mężem i żoną. Przez kilka następnych miesięcy było mi bardzo ciężko. Ciągle myślałam o tym, co straciłam i dlaczego tak się stało. Najpierw całą winą za rozpad małżeństwa obarczałam kobietę, do której Krystian odszedł. Potem zaczęłam doszukiwać się winy w sobie i to było w tym wszystkim najstraszniejsze. Rozpaczałam. Nie piłam, nie jadłam, nie spałam, tylko wciąż rozpaczałam. Ale w końcu przyszło opamiętanie. Zaakceptowałam swoją samotność. On również był dla mnie nieosiągalny Upływający czas zaczął zacierać we mnie smutne wspomnienie rozstania. Już było lepiej, aż tu nagle los ponownie wystawił mnie na próbę. Dał mi drugiego Krystiana. Dał? Nie, źle to ujęłam. Pokazał, że istnieje i jest dla mnie równie nieosiągalny jak ten pierwszy… Na samym początku września ubiegłego roku poszłam z synem do kościoła na uroczystą powakacyjną mszę dla dzieci. Usiedliśmy z przodu, bo tylko tam były wolne miejsca. Wszystko odbywało się według zwykłego porządku i nic nie zapowiadało wstrząsu, jaki za chwilę miałam przeżyć. W kościele rozległ się dźwięk dzwonków, organista zaintonował pieśń na wejście, procesja ministrantów wyszła z zakrystii, kierując się w stronę ołtarza. Za ubranymi w białe komże chłopcami szło dwóch kapłanów: starszy – proboszcz i młodszy – jak się domyśliłam – rozpoczynający w naszej parafii pracę wikary. Zamarłam na widok nowego księdza. Miał twarz mojego byłego męża, jego spojrzenie, jego ruchy. – W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego – głosem Krystiana rozpoczął mszę. Zalała mnie fala gorąca. Poczułam zamęt w głowie. „Przecież to niemożliwe, żeby dwóch mężczyzn było do siebie tak podobnych!” – myślałam wzburzona. Nie potrafiłam przestać patrzeć na nowego księdza. Gdybym tylko mogła, podeszłabym do niego i przytuliła go mocno… – Pan z wami! – zaśpiewał. – I z duchem twoim – odpowiedziałam cicho za pozostałymi wiernymi. – Pochylcie głowy na błogosławieństwo. „To już koniec?” – zastanowiłam się. Msza kończyła się tak szybko? Za szybko! Godzina minęła jak jedna minuta. Wierni pochylili głowy, tylko ja pozostałam wyprostowana i kreśląc na piersiach znak krzyża, wpatrywałam się w księdza. Śledziłam każdy jego ruch. Kiedy po chwili zniknął za drzwiami zakrystii, ogarnęło mnie przygnębienie, tak jakbym raz jeszcze przeżyła rozstanie z mężem. Przez kilka dni i nocy nie potrafiłam się uwolnić od obrazu Krystianowego sobowtóra. Pewnego dnia mój syn wrócił ze szkoły z wiadomością, że nowy katecheta wciągnął go na listę ministrantów. – To pani Halinka nie uczy cię już religii? – spytałam zaskoczona. – Co ty, mamo! Zapomniałaś już, że pani urodziła dziecko? Teraz uczy nas ten nowy ksiądz. Ksiądz Marek. – Ksiądz Marek… – powtórzyłam za synem nieswoim głosem, a potem dodałam: – On jest taki podobny do twojego ojca. – Nie bardzo – odpowiedział Piotrek. – A co ty tam wiesz… – westchnęłam. Tej nocy znów śnił mi się mężczyzna mojego życia. Raz był Krystianem, innym razem księdzem Markiem. Pierwszy pojawiał się i znikał. Gdy próbowałam się do niego zbliżyć, uciekał. Drugi czekał na mnie z uśmiechem, wyciągał ramiona i przytulał z czułością. Kiedy rano się obudziłam, myślałam tylko o jednym. Pragnęłam znów zobaczyć księdza Marka. Chciałam jak najszybciej sprawdzić, czy istnieje naprawdę. Czy rzeczywiście jest tak podobny do Krystiana? Może rzeczywiście, jak twierdził Piotruś, podobieństwo jest minimalne? Prosto z pracy pojechałam do kościoła. Niestety, wieczorną mszę odprawiał proboszcz. „Chcę Marka, nie proboszcza…”– myślałam z żalem. Rozczarowana wróciłam do domu. Próbowałam czymś się zająć, ale nadaremnie, wszystko leciało mi z rąk. Przed oczami ciągle miałam obraz księdza Marka. Nazajutrz o siódmej rano znów byłam w kościele. Tym razem moje pragnienie się spełniło – do ołtarza wyszedł Marek. Identyczny jak Krystian. Jak Krystian, którego kiedyś kochałam… Nic się dla mnie nie liczyło, ani msza, ani ludzie, tylko on. Modlił się w skupieniu, taki bliski i taki nierealny. Czułam się, jakbym była o krok od postradania zmysłów. „Czy to tęsknota za Krystianem sprawiła, że dostrzegam go w innym?” – zastanawiałam się. „Przecież to niemożliwe, żeby ten ksiądz był dokładną kopią mojego męża!”. Nie mogłam od niego oderwać oczu. „Mój Krystian, mój Marek”, powtarzałam w duchu słowa własnej miłosnej litanii. Od tego dnia wstawałam skoro świt, by pobiec na poranną mszę. Jeśli nie odprawiał jej Marek, szłam do kościoła wieczorem. Żyłam sennym marzeniem, że on to mój mąż. Kochałam księdza Marka, bojąc się równocześnie swoich uczuć. Przecież był osobą duchowną, niedostępną dla zwykłych śmiertelników. „Nie wolno mi o nim myśleć – usiłowałam przywołać się do porządku. Ale chwilę później ze zdwojoną siłą odżywały złudzenia. „Zdarza się, że księża rezygnują z kapłaństwa i zakładają rodziny” – myślałam z nadzieją. „Może Marek też…”. Chciałam w to wierzyć. To było silniejsze ode mnie. Któregoś dnia wychodząc z kościoła, usłyszałam z tyłu ten mój ukochany głos. Odwróciłam się, lecz byłam tak zmieszana, że nie potrafiłam wykrztusić słowa. – Czy jest pani mamą Piotrka Szetelnickiego? – spytał ksiądz Marek. W odpowiedzi skinęłam tylko głową. – Chciałbym z ministrantami zacząć trenować koszykówkę. Stworzyć drużynę z prawdziwego zdarzenia. Czy zgadza się pani, żeby Piotrek do niej należał? Ćwiczylibyśmy dwa razy w tygodniu po dwie godziny w szkolnej sali gimnastycznej. – Czemu nie? – uśmiechnęłam się. – Synowi przyda się więcej ruchu. Po szkole zazwyczaj siedzi przed komputerem… – To znaczy zgoda! – ksiądz Marek autentycznie się ucieszył, a ja pomyślałam, że to Krystian powinien zachęcić naszego syna do uprawiania sportu, a nie obcy mężczyzna w czarnej sutannie. Chciałam już odejść, lecz ksiądz Marek przytrzymał mnie delikatnie za rękę. – Jeszcze jedno słówko – spojrzał na mnie poważnie. – Piotrek mówił mi, że jesteście sami. Pewnie czasem jest wam ciężko. Może mógłbym w czymś pomóc? Zawsze może pani do mnie przyjść. Zinterpretowałam te słowa po swojemu. Uznałam, że zależy mu na mnie. „Dostrzegł we mnie kobietę…” – powtarzałam w kółko. Czułam, że muszę spotkać się z Markiem i szczerze porozmawiać. Okazja nadarzyła się, gdy Marek przyszedł do nas po kolędzie. Pomodlił się, poświęcił mieszkanie, a potem odesłał Piotrka i ministrantów do kuchni. Zostaliśmy sami. Z bijącym sercem zaczęłam mówić mu o Piotrusiu – że odczuwa brak ojca, że bywa przygnębiony. Potem opowiadałam o Krystianie. Jak bardzo go kochałam i kocham nadal. – Nie jestem tylko pewna, czy kocham męża, czy wspomnienie... – tłumaczyłam. Umilkłam. Ale po chwili zdobyłam się na odwagę i wyznałam księdzu, że gdy go pierwszy raz ujrzałam, dostrzegłam w nim byłego męża. – Kocham cię… – wyszeptałam. Poczułam się tak, jakbym zrzuciła z siebie ogromny ciężar. – Nie wolno! – stanowczo odpowiedział ksiądz. – Pani nie może mnie kochać. Nie może karmić się złudzeniami. Wyszedł. Siedziałam jak sparaliżowana. Usiłowałam pozbierać myśli. „A więc to koniec…” – westchnęłam w duchu. Tuż przed feriami Piotrek przyniósł ze szkoły list. „Wiem, jak jest pani ciężko”, pisał Marek. „Moja mama znalazła się przed laty w podobnej sytuacji. Mój ojciec odszedł, gdy miałem cztery lata. Rozmawiałem z nią o pani. Powiedziała, żebym się niczemu nie dziwił. Ona też w każdym mężczyźnie szukała ojca, bo kochała go nawet po tym, co jej uczynił. To jest prawdziwa miłość. Bezwarunkowa, choć czasem karmiąca się złudzeniami. Modlę się za panią, za moją mamę i za wszystkie opuszczone kobiety.” On się modli, a ja powoli zapominam. Coraz więcej w moim sercu obojętności wobec księdza Marka i wobec Krystiana. Ale wciąż się dziwię, że na świecie może żyć dwóch tak podobnych do siebie ludzi! Więcej prawdziwych historii:„Zostałam sama z dwójką dzieci. Mój były mąż korzysta z życia, a ja nie mam, kiedy się w tyłek podrapa攄Córka oskarżyła mojego konkubenta o gwałt. Jak mogłam nie wiedzieć, że żyję z takim bydlakiem!” „Mąż szydził z mojej nadwagi i odstającego brzucha. Wszędzie masz tłuszcz i brzydzę się ciebie - często słyszałam”
Caaat92 Dołączył: 2016-01-29 Miasto: warszawa Liczba postów: 8 29 stycznia 2016, 00:59 Piszę tutaj, bo wiem, że wśród znajomych byłoby zaraz pełno plotek, a mam chęć się wygadać. Wiem, że bywa gorzej, ale boli nie był długi związek - 3 miesiące. No ale nie jestem osobą, która pakuje się w relację z każdym, on naprawdę wydawał się facetem, z którym mogłabym zbudować sobie życie. Problemem było to, że mieliśmy 80 km do siebie, mimo że studiujemy w tym samym mieście. Ale mieliśmy wynająć coś wspólnie od przyszłego roku akademickiego i ogólnie plany jak z bajki. Zawsze się odzywał, zarywaliśmy noce na telefonach, zawsze mieliśmy zaplanowane spotkania co tydzień i któreś z nas wyrywało się spontanicznie, by zobaczyć to drugie. Naprawdę czułam coś nagle to się skończyło, w ciagu kilku dni o 180 stopni. Rzadko odbierał telefony, wymigiwał się tym, że ma bardzo dużo pracy i egzaminów, chociaż wciąż przytakiwał mi, gdy mówiłam o naszych planach. Zrozumiałam i winiłam się, że w ogóle mu przeszkadzam. Ale czułam, że cos jest nie tak. W pewnej chwili przycisnęłam go do muru. I się dowiedziałam...Że kilka dni temu poznał inną dziewczynę. Był akurat w akademiku u znajomych, spotkał ją i tak dobrze im się gadali, że został u niej na noc, a potem jeszcze na kolejną. I że przykro mu, ale musi zakończyć nasz związek, bo do niej ma jednak bliżej geograficznie, bedą mogli się codziennie widywać i w ogóle poczuł, że to jego bratnia dusza. Niechcący zobaczyłam jej zdjęcia i porównałam ze sobą - małą, zrozpaczoną i zapłakaną kluchą. Kurczę... sama bym się dla niej rzuciła. I czuję się jak po zderzeniu z meteorytem. Od kilku dni chodzę na autopilocie, a jedyne, na czym potrafię się skupić, to fakt że gdy ja dzwoniłam, mówiłam wszystkie słodkie słowa, prosiłam o odpoczynek w pracy i proponowałam przyjazd, on robił to z tą drugą... Tak tylko chciałam się wygadać. I może zapytać, co teraz zrobić, by poczuć się chociaż trochę mniej beznadziejnie. Bo teoretycznie minął już prawie tydzień, a we mnie wciąż wzbierają emocje. To tak strasznie dziwne, mieć kogoś tak bliskiego i spędzać na rozmowach całe dnie, by kolejnego dnia musieć go wyrzucić ze swojego życia i myśli... Misi270869 29 stycznia 2016, 08:33 Ah znam juz to. Mozna by wywodzic dlaczego po co a jak i gdzie. On jest facet a ty kobieta i gdy ty myslisz o sercu on mysli o twoich cy...kach. Znudzilas mu sie i poszedl do innej. Dzkoda lez na tak ladne oczy jak Twoje. Przyjdzie czas ze spotkasz tego swojego. To zazwyczaj sie dzieje gdy juz stracisz wogole nadzieje i chec. Dołączył: 2011-07-15 Miasto: Elbląg Liczba postów: 13670 29 stycznia 2016, 08:48 sorry dubel Edytowany przez yuratka 29 stycznia 2016, 08:52 Dołączył: 2011-07-15 Miasto: Elbląg Liczba postów: 13670 29 stycznia 2016, 08:50 milosc uzalezniona od geograficznych danych, he, jakze smutny i zalosny typ. Wyobrazam sobie jak stawial plusy i minusy w tabelce - Ty i ta druga. Radzilabym mu jeszcze kontrakty zawierac. Moja droga! Zal to Tobie nie tego pisiora od nie napisze czego, ale wyobrazen o przyszlosci. Juz widzialas jak sobie fajnie mieszkacie, gotujecie obiadki, spacerujecie po galeriach i razem jedziecie do rodzin na swieta. Mozesz byc pewna, ze rzeczywistosc bylaby zgola inna. Pierwsza lepsza impreza i okazaloby sie, ze do lozka innej ma bliej. No! Glowa do gory! Chyba nie zamierzasz sama sie karac kiepskim nastrojem przez goscia o wrazliwosci -10?:) Jeszcze pogotujesz te obiadki, z kims kto da Ci poczucie bezpieczenstwa - z kims kto nie bedzie szukal wrazen i analizowal gdzie i z kim sie bardziej oplaca. Dołączył: 2014-03-03 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 2852 29 stycznia 2016, 08:58 A ja Ci doradzę to, co na pewno pomogłoby mnie w podobnej sytuacji. Może i u Ciebie się sprawdzi, kto wie:zacznij biegać. Na początek przebieżki po 10 15 min dziennie. Niewiele, a zobaczysz jak pomoże. nie staraj się forsować na siłę - zrazisz się tylko i nic to nie da, wolontariat w schronisku. Sama radość wyprowadzać na spacery samotne psiaki, obserwować ich merdające na Twój widok ogonki i patrzeć w te mądre oczyska - zwierzęta nie zdradzają, nie kłamią, nie porzucają, butelka wina i maraton najlepszych komedii - może być z pamiętaj: nie płacz nigdy po kimś kto Cię zdradził - jego strata, bo przecież po co Ci niewierny, niegodny zaufania facet? On nie zasługuje na Twoje łzy. Zrobił po prostu miejsce dla kogoś lepszego Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86174 29 stycznia 2016, 09:00 Przykre, ale też dobrze, że od razu Cię o tym poinformował i to zakończył. Ten związek był dość krótki, więc też ciężko wymagać deklaracji na całe życie i czasem niestety ale silnej i dojrzałej się, i też poznasz kogoś lepszego ;-) Dołączył: 2013-03-16 Miasto: Ruda Śląska Liczba postów: 3382 29 stycznia 2016, 09:01 karma wróci i wszystko możliwe że teraz ta dziewczyna go wymieni na innego. Skusiła go ciałem. Prędzej czy później on zatęskni do Ciebie ale bądz silna i odpraw go bo on zawsze będzie szukał nowych wrażeń. Taki typ. Fuffa 29 stycznia 2016, 09:40 dziabonczek napisał(a):RybkaArchitektka napisał(a):bo lajf to brutal ;)no to żeś zabłysneła i pomogła dziewczynie Kiedy tu się akurat poniekąd zgodzę... im bardziej podporządkowujemy swoje życie i plany komuś, tym z wyższej wysokości się leci, w razie czego. I nie mówię tu o tym, żeby się nie angażować, nie wchodzić w związki i w ogole wszystkich lustrować, jak jakaś komisja ;) ale warto mieć gdzieś z tyłu głowy, że coś może kiedyś nie wyjść, mimo tego, że tego nie chcemy ;) i mieć coś w zanadrzu, tylko dla siebie ;) Do autorki: spróbuj potraktować to jak lekcję na przyszłość, z porażki też można sporo wynieść, chociaż oczywiście boli... I nie wmawiaj sobie, że jesteś kluska i dlatego Cię rzucił- jakbyś mu się nie podobała, to by w ogóle nie wchodził w tę relację :) Dołączył: 2009-11-03 Miasto: Kraków Liczba postów: 3697 29 stycznia 2016, 09:58 cancri napisał(a):Przykre, ale też dobrze, że od razu Cię o tym poinformował i to zakończył. Ten związek był dość krótki, więc też ciężko wymagać deklaracji na całe życie i czasem niestety ale silnej i dojrzałej się, i też poznasz kogoś lepszego ;-)Zgadzam się w 100% Dołączył: 2008-03-10 Miasto: Londyn Liczba postów: 13051 29 stycznia 2016, 09:58 cancri napisał(a):Przykre, ale też dobrze, że od razu Cię o tym poinformował i to zakończył. Ten związek był dość krótki, więc też ciężko wymagać deklaracji na całe życie i czasem niestety ale silnej i dojrzałej się, i też poznasz kogoś lepszego ;-)No wlasnie + na razie minal tylko tydzien wiec pewnie jeszcze troche poboli... ikenii Dołączył: 2014-12-25 Miasto: Wyspy Kokosowe Liczba postów: 520 29 stycznia 2016, 10:32 cancri napisał(a):Przykre, ale też dobrze, że od razu Cię o tym poinformował i to zakończył. Ten związek był dość krótki, więc też ciężko wymagać deklaracji na całe życie i czasem niestety ale silnej i dojrzałej się, i też poznasz kogoś lepszego ;-)W którym miejscu on od razu ją poinformował i zakończył? Najpierw kłamał, że niby nadal mu zależy, a potem i tak sama musiała z niego to wycisnąć. To Twoje bronienie facetów w każdym wątku mnie zadziwia :S
Często dostaję maile tego rodzaju: „Aleks, mój mąż mnie zostawił po 20 latach, ponieważ twierdzi, że już mnie nie kocha… Czuję się fatalnie, a moje życie straciło sens… Co mam zrobić?”Jeśli twój mąż odszedł, prawdopodobnie zmagasz się z jedną z najtrudniejszych i najbardziej dramatycznych chwil, których można w ogóle doświadczyć. Cierpienie z powodu straty wraz ze świadomością, że filar twojego życia właśnie upadł, sprawia, że czujesz się bezsilna i masz wiele wątpliwości, co powinnaś zrobić, żeby jakoś przez to tym wpisie dostarczę ci kilku rad, jak nie zwariować i dobrze rozegrać tę sytuację. Jeśli potem będziesz chciała zgłębić temat, zachęcam cię do lektury mojego e-booka Klucz Do Odzyskania, który w ostatnim czasie pomógł wielu kobietom odzyskać byłych mężów po okresie separacji. Pierwsze 20 stron możesz pobrać za darmo, klikając ten gotowi, żeby przejść do meritum, ale najpierw chciałbym zaproponować ci jeszcze sprawdzenie swoich szans na odzyskanie partnera i zrobienie krótkiego test zaledwie 2 minuty, żeby go wypełnić: będziesz musiała odpowiedzieć na 15 prostych pytań dotyczących twoich relacji z mężem, a na koniec od razu otrzymasz wynik wyrażony w procentach, odpowiadający prawdopodobieństwu odzyskania faceta. Znajdziesz go tu. Jakie są twoje realne szanse na odzyskanie?Spis treściMąż mnie zostawił, jak go odzyskać?Czego unikać?Co mam więc zrobić?Mąż mnie zostawił dla innejMąż mnie zostawił po 20 latach z dnia na dzieńMąż mnie zostawił, jak go odzyskać?Wiem, że to niełatwe, ale na początku musisz wziąć głęboki oddech i postarać się uspokoić. Sytuacja jest bardzo przykra, ale wszystko można jeszcze naprawić. Wciąż masz szansę na odzyskanie męża, jeśli wcielisz w życie właściwe strategie i unikniesz popełnienia kolejnych od powodów, dla których wasz związek się rozpadł, istnieją pewne zachowania, które mogą oddalić od ciebie twojego męża jeszcze bardziej, a także takie, które zbliżą was do siebie i pozwolą odbudować między wami pozytywne stosunki. Przyjrzyjmy się im unikać?Jeśli zaczynasz od pokazywania otwarcie swoich słabości, komunikując swojemu byłemu mężowi wprost lub nie, że twoje życie bez niego nie ma sensu, nie robisz nic innego, jak tylko podajesz mu na tacy dodatkowe powody, dla których na pewno nie zechce wrócić. Wiem, że desperacja przychodzi automatycznie, ale nigdy nie zdołasz go odzyskać, demonstrując swoją kruchość i bezbronność czyli mówiąc krótko: wzbudzając w nim że zerwanie relacji jest aktem egoizmu, którego dokonuje się bez zważania na cierpienie drugiej osoby. Twój były dobrze wie, że cierpisz, ale na tym etapie nie obchodzi go to, ponieważ myśli w tej chwili tylko o sobie i o swoim szczęściu. Z jakiegoś powodu zaczął sądzić, że lepiej mu będzie bez ciebie, a jeśli chcesz go przekonać, że tak nie jest, musisz działać w inny mu miłości, błaganie go, obiecywanie, że się zmienisz, dawanie mu prezentów czy próby przekonania go do zmiany decyzji logicznymi argumentami lub groźbami nie pomogą ci w polepszeniu twojej mam więc zrobić?Po pierwsze musisz pozwolić mu odejść, koncentrując się na procesie, który pozwoli ci odzyskać kontrolę nad swoim życiem i zrozumieć dobrze przyczyny waszego tej chwili jesteś wrażliwa i nie myślisz jasno: masz wahania nastroju, działasz instynktownie, robiąc rzeczy, których po chwili żałujesz. W żadnym wypadku nie jesteś w kondycji, żeby w sposób skuteczny skonfrontować się ze swoim czasu, żeby odzyskać utraconą jasność umysłu, a przede wszystkim musisz mieć plan działania, żeby jak najlepiej rozegrać tę delikatną sytuację. Zastanów się dobrze… Twoje małżeństwo, ale i twoje zdrowie psychiczne są prawdopodobnie najważniejszymi rzeczami w twoim życiu. Jaką cenę płacisz za każdy popełniony błąd? Co byś zrobiła, gdybym powiedział ci, że wystarczy tylko trochę cierpliwości i zaufania?Najlepszym sposobem na przeprowadzenie pogłębionej analizy sytuacji i opracowanie planu odzyskania jest lektura e-booka Klucz Do Odzyskania. Pierwsze 20 stron możesz pobrać gratis, wypełniając poniższy formularz: Uzyskaj dostęp do serii codziennych maili i otrzymaj fragment „Klucza do odzyskania”. Dowiesz się z niego: Jakie jest właściwe nastawienie, które pozwoli ci odzyskać byłego partnera Dlaczego masz szansę, by odmienić swoje życie Na jakich podstawach opiera się ta metoda … i wiele więcej!Mąż mnie zostawił dla innejJeśli twój mąż zostawił cię dla innej kobiety lub kochanki, musisz przede wszystkim zadać sobie pytanie, czy warto go odzyskiwać. W wielu wypadkach najlepszym rozwiązaniem okazuje się zapomnienie o nim i pójście dalej, mimo że zapewne będzie to dla ciebie nie zamierzasz się poddawać, polecam ci lekturę tego wpisu, w którym znajdziesz 12 ważnych porad, którymi powinnaś się kierować, żeby odzyskać faceta, który cię zostawił dla innej mnie zostawił po 20 latach z dnia na dzieńNa koniec, żeby odpowiedzieć na jeden z ostatnich maili, jaki otrzymałem, przyjrzymy się przypadkowi, w którym mąż odchodzi po 20 latach małżeństwa, z dnia na dzień.„Związek między mną a moim facetem był cudowny. Pomimo różnic zawsze się kochaliśmy i świetnie czuliśmy w swoim towarzystwie. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci i do zeszłego roku wszystko układało się między nami bardzo dobrze. Kilka dni temu mój mąż mnie zostawił z dnia na dzień, mówiąc, że już mnie nie kocha, a ja kompletnie nie wiem, co robić. Mógłbyś mi coś doradzić? Beata”.Wiele kobiet, jak Beata, utrzymuje, że decyzja partnera o odejściu stanowi niewytłumaczalne i niespodziewane zachowanie. Natomiast w większości przypadków sprawy nie układały się dobrze już od dłuższego czasu: namiętność i uczucie stopniowo słabły, liczne błędy popełnianie przez obie strony przyczyniły się do poczucia niezrozumienia i dystansu, a jedyną rzeczą, która podtrzymywała jeszcze związek, były wspólne obowiązki i relacjach damsko-męskich często bagatelizuje się niektóre problemy, a kiedy małżonkowie zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, zwykle jest już za późno, żeby rozwiązać je bez ponoszenia przykrych rada dla Beaty i dla ciebie, jeśli zmagasz się z podobnym problemem, to poświęcić trochę czasu na dokładne przeanalizowanie sytuacji, unikając pochopnych i kierowanych desperacją swojemu mężowi przestrzeń i czas, ograniczając lub blokując całkowicie wasze interakcje przez najbliższy miesiąc. W ten sposób uda ci się osiągnąć zwielokrotnione rezultaty:będziesz miała czas na dogłębne zrozumienie tego, co było nie tak w waszej relacji, i wprowadzenie zmian w swoich zachowaniach, które mogły spowodować jego odsunięcie się od ciebie;będziesz miała szansę na odzyskanie utraconej jasności umysłu, przechodząc przez fazę ostrego cierpienia i silnego braku racjonalności;zdołasz wzbudzić w nim tęsknotę, pozwalając mu dostrzec ponownie znaczenie, jakie z pewnością nadal masz w jego oprócz tego wykorzystasz potencjał mechanizmów psychologicznych i emocjonalnych, o których piszę w moim e-booku Klucz Do Odzyskania, bez wątpienia uda ci się na nowo rozpalić w swoim byłym mężu dawne poniższy formularz, możesz pobrać za darmo pierwsze 20 stron e-booka, w których wyjaśniam, jakie nastawienie należy przyjąć, żeby odzyskać męża. Wpisz adres e-mail, na który chcesz otrzymać bezpłatny fragment, kliknij przycisk i wyruszaj w drogę, na końcu której z dużym prawdopodobieństwem będziesz mogła znów znaleźć się w objęciach mężczyzny swojego życia i odbudować z nim związek jeszcze szczęśliwszy niż kiedyś! Uzyskaj dostęp do serii codziennych maili i otrzymaj fragment „Klucza do odzyskania”. Dowiesz się z niego: Jakie jest właściwe nastawienie, które pozwoli ci odzyskać byłego partnera Dlaczego masz szansę, by odmienić swoje życie Na jakich podstawach opiera się ta metoda … i wiele więcej!
mąż zostawił mnie dla innej